Wczoraj poznałeś parę ultra-ciekawych faktów o fenomenalnych
kicksach Nike Air Max 95. Pora dokończyć naszą podróż przez niezwykłe historie
o tych sneakersach i przekazać Ci kolejną porcję solidnej wiedzy, którą
zagniesz każdego sneakerheada.
Buty te były tak popularne, że doczekały się swojej kozakowej wersji
Oprócz wielu odmiennych wersji i miliona podróbek, ten
klasyk również doczekał się niepotrzebnej odsłony swojej cholewki. Pomimo zachowania
pięknych, falistych linii i kultowego zestawienia koloru (neon + różne odcienie
szarości) sylwetka butów Air Max 95 została kilka razy zdecydowanie nadużyta.
Ich wersja kozaków, o wysokiej, sznurowanej cholewce sięgającej niemal do kolan
była fatalnym pomysłem. Można pocieszać się jedynie faktem, że przynajmniej nie
było jednak tak źle, jak w przypadku wersji z zamkiem błyskawicznym. Niestety
nadal wygląd butów Zen Venti Bat jest tak dziwaczny, jak tylko się da. Te wydane
w 2007 roku (ale rzadko widziane) kicksy wyglądały jak żywcem wyjęte z Canal
Street. Buty te dostały również serię krytycznych głosów za brak powietrznych
segmentów w przedniej części stopy. Nie dość więc, że brzydkie, to mniej
wygodne… Ech…
Piszczące pęcherzyki powietrza w tych butach spowodowały zamieszki
Nie wiem czy wiesz, ale w piątek 12 maja 2000 roku buty Air
Max 95 spowodowały bardzo krótkie zamieszki (na małą skalę) w Wielkiej
Brytanii. O co dokładnie chodzi? Otóż zaczęło się od epizodu brytyjskiego
serialu telewizyjnego Watchdog, który omawiał kwestię piszczących bąbelków w
tym bucie. Każdy, kto posiadał jedną z wielu par posiadających defekt w tamtm
czasie, mógł poświadczyć o irytującym dźwięku wydobywającym się z podeszwy z
każdym krokiem. Zachęceni motywem z serialu, pokrzywdzeni i podburzeni właściciele
AM95 zabrali zatem buty z powrotem do oddziału Foot Locker w Leeds. Niestety
cała sytuacja szybko stała się nieco niebezpieczna i wymknęła się spod kontroli.
Finalnie, w walce wręcz został ranny policjant, a osiem osób aresztowano.
Według The Independent: „Dziesiątki klientów w różnym wieku przybyło do sklepu
Foot Locker, w centrum handlowym St John's, ściskając parę swoich butów Nike w
rękach i wymagających nowych butów w zamian. W efekcie tego zdarzenia centrum
handlowe zostało zamknięte przed czasem.” A to ci dopiero!
Był to model kicksów najczęściej wybierany przez przestępców
Ciekawe jest to, że w Wielkiej Brytanii buty Nike Air Max 95
od dawna są ściśle powiązane z przestępczością. Dlaczego tak się dzieje? Otóż ogromna
cena za parę tych kicksów nadaje im pewien status wyjątkowości, a co więcej, ślady
po tym bucie były powszechnie zauważane na miejscach zbrodni. Zgodnie z raportem
kryminalistycznym z połowy roku 2000, model AM95 był drugi w „rozkładzie
częstotliwości odcisków butów w pracy brytyjskiej policji”. Otóż w całej puli
odcisków sneakersów, aż 8% stanowiły odciski ulubionych butów Marshalla
Mathersa, ustępując jedynie dziesięciu procentom modelu Air Max LTD. Warto
dodać, że trzecie miejsce zajął model adidas Campus z wynikiem zaledwie 3%. W
2007 roku zaś krajowe gazety brytyjskie poinformowały, że ślad butów Air Max 95
był numerem jeden w policyjnych bazach danych, a model LTD spadł na trzecie
miejsce, plasując się tuż za potężnym modelem Reebok Classic. Cóż… pozostaje
tylko gdybać, że dla przestępców prawdopodobnie dobrze się stało, że kwestia
skrzypiących podeszew została w tamtym momencie naprawiona.
DC Shoes wydało model składający hołd Air Maxom 95
Wpływ modelu Air Max 95 na buty DC Legacy był całkiem
wyraźny. Pamiętny model Dannyego Waya i Colina McCaya z 1998 roku był
zaawansowanym technicznie dziełem, z łukiem TPU i dużą ilością właściwości
pochłaniających wstrząsy, ale to stopniowane nakładanie warstw na górnej cholewce
i stosowanie coraz ciemniejszych/jaśniejszych kolorów było wyraźnym hołdem dla
klasycznego modelu z 1995 roku. Cóż, jesteśmy przekonani, że kiedy
zobaczyliście z daleka członków grupy Beastie Boys, którzy promowali ten model podczas
promocji „Hello Nasty”, mogliście myśleć, że mają na sobie buty Nike. Trzeba
jednak przyznać, że zabieg DC był bardzo trafiony i przeprowadzony w uczciwy, kulturalny
sposób.
Nike Air Max 95 nie był tak określany aż do końca lat 90-tych
Mimo że nazwa „95” stała się skrótem, symbolem tych
sneakersów, to aby wcześniej zidentyfikować ten klasyk spośród wielu innych Air
Maxów, trzeba było się nieco nagimnastykować. Oficjalnie jednak była to całkiem
inna historia. Pierwotnie mogliśmy po prostu przeczytać samo „AIR MAX” na
pudełku tych sneakersów. Ich pudełka z 1997 roku są natomiast opisane jako AIR
MAX SC (to podobno skrót od wyrażenia Sports Classic, w przeciwieństwie do
wcześniejszego SC na Bo Jacksonach, który najwyraźniej oznaczał siłę i kondycję…)
i AIR TOTAL MAX S w przypadku wersji premium,.
Dopiero od 1999 roku większość etykiet na pudełkach (pamiętaj,
że w tamtym momencie istniało mnóstwo edycji tych butów, począwszy od 3Ms, aż po
ekskluzywne produkty NikeTown UK i remake’i ze skóry) mogliśmy przeczytać znane
nam dzisiaj AIR ’95. Nie przeszkodziło to jednak ukazaniu się kilku etykiet
brzmiących AIR MAX SC lub AIR MAX. Dziś na szczęście nie znajdziemy już takich rozbieżności.
Powstał samolot pomalowany jak para butów Air Max 95
Posiadanie własnego samolotu to wizytówka obrzydliwego bogactwa.
Można jednak pójść o krok dalej i oficjalnie pomalować swój prywatny odrzutowiec
tak, aby przypominał ulubione byty sportowe Nike. Znany jest historii samolot o
kolorystyce odpowiadającej słynnemu modelowi Air Max 95 w wersji „Comet Red”. Nie
ma niestety zbyt wielu zdjęć tego samolotu poza obrazem Erica Claptona i
Hiroshi Fujiwara razem stojących tuż przed nim z pełnym uśmiechem na ustach,
ale przypuszczalnie samolot ten był jednak własnością samej firmy Nike (chyba
że należy do kogoś, kto NAPRAWDĘ wielbi te buty). Tak czy siak warto w tym
miejscu dodać, że sam Clapton zdołał zdobyć swoje własne buty Air Max 95
wykonane specjalnie dla niego w kolorze szaro-oliwkowym. A więc jednak
celebryci również za nimi szaleją!
W 1995 roku kosztowały tyle co 140 dolarów
Prawda jest taka, że model Air Max 95 nigdy nie był tanim
butem. Oczywiście, gdybyś mógł uniknąć dodatkowego podatku lub dobrze znał
pracownika sklepu detalicznego, mogłeś sobie nieco pozwolić na cwany manewr i nie
zdziwilibyśmy się, gdybyś wykorzystał podobną możliwość. Cena 140 dolarów za
parę butów sportowych była na tamte lata naprawdę brutalna – trzeba to głośno
przyznać. Teraz cena za nową parę tych butów Nike waha się w granicach 170 dolarów,
co oznacza wzrost ceny o 30 dolarów w ciągu ponad 20 lat. W Wielkiej Brytanii natomiast
cena tego modelu obuwia wzrosła z 99 funtów w 1995 roku do stałej kwoty 110
funtów. Trwało to tak długo, że nadszedł moment, w którym same AM95 zostały tam
nazwane „110”. Teraz model ten kosztuje w UK 115 funtów, co już naprawdę nie
jest przystępną kwotą. Chętnych jednak nadal nie brakuje!
Model ten został pozytywnie przyjęty przez prasę
Air Max 95 nie tylko pobudzał się do pisania o sobie w stylu
biblijnym (za czasów takich pism jak The Face i Boon). Ponieważ z założenia
AM95 były butami do biegania, to wzmianki o nich pojawiały się także w
profesjonalnych pismach sportowych. Dla przykładu Runner's World o tym modelu
napisał: „Mimo że AM95 jest nadal stosunkowo ciężki, to te najnowsze buty z
linii Air Max zapewniają znacznie bardziej elastyczny bieg niż poprzednie
modele.” Miesiące po tej pozytywnej recenzji, czasopismo Time Magazine Best z
1995 roku dodało zaś: „Wśród produktów z grudniowej kolekcji roku 1995, model Air
Max 95 jawi się jako jeden z najlepszych projektów sportowych roku.”
O tym nie można zapomnieć!
Oryginalne, pierwsze szkice modelu mają nieznaczne różnice
Niemal wszyscy wielbiciele Air Maxów 95 wiedzą o wersji tych
kicksów z czarnym językiem, którą Sergio miał na swym biurku podczas japońskiej
sesji zdjęciowej. Jednak inne szkice projektu Air Max 95 wykazują pewne dodatkowe,
interesujące różnice w stosunku do ostatecznego wydania tych sneakersów. Otóż oprócz
opcji odwróconego blaknięcia od białej podeszwy do ciemnoszarego kołnierza (co
jest oczywistym przeciwieństwem obecnej, doskonałej (i funkcjonalnej) ciemnej
podeszwy, którą znamy i kochamy) pojawił się napis „AIR”, który został wytłoczony
na pięcie, tuż nad widoczną jednostką powietrzną. Jest to oczywiście bardzo subtelna
zmiana, ale w przypadku ukochanych kicksów, które tak dobrze znamy od niemal 25
lat, mogłaby okazać się niezwykle… uciążliwa.
Teraz już wiesz prawdopodobnie wszystko o modelu butów męskich
Nike 95. Dziękujemy Ci za uwagę i mamy nadzieję, że będziesz przekazywać te
historie dalej, aby fenomen modelu Nike Air Max 95 rósł w siłę i nigdy nie
został zapomniany!
Tymczasem zachęcamy do dalszego śledzenia naszego bloga o butach
marki Nike.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz