poniedziałek, 23 września 2019

Umierający fenomen rzadkich kicksów?


Czy marki sportowe zbytnio nie zapędziły się z oferowaniem nam swoich „rzadkich” i „trudnodostępnych” butów sportowych? Czy lokalna sprzedaż lokalnych edycji popularnych modeli nie jest ostatnią szansą na uratowanie renomy niektórych projektów?


W erze smartfonów i mediów społecznościowych coś, co kiedyś było subkulturowym niuansem – czyli kicksy jako symbol statusu - przekształciło się w globalne zjawisko.
Dziś sneakerheadowie mają lepszy dostęp do informacji i produktów niż kiedykolwiek wcześniej. Wielu z tych, którzy przeżyli fazę kultury sneakersowej na przełomie lat 90. i 90. XX wieku, prawdopodobnie narzeka dziś, że „polowanie” na sneakersy i pożądane ich nowe modele bezpowrotnie się skończyło. Ostatnio wydaje się jednak, że marki zaczynają zdawać sobie sprawę ze znaczenia szczegółowo zlokalizowanych działań sprzedażowych dostosowanych do konkretnych społeczności. Tego efektem ubocznym jest ponowne stworzenie zapomnianego już i wytęsknionego nieco klimatu dawnej „ekskluzywności” obuwia sportowego Nike, Jordan Brand czy adidas.
Największa premiera pewnego marcowego weekendu 2019 roku, a dokładniej butów męskich adidas YEEZY Boost 350 V2, odzwierciedla tę zmianę w myśleniu. Trzy projekty tych butów (choć jeden z opóźnieniem) zostały przygotowane do swojego wydania, z czego każdy był ozdobiony inną kolorystyką i ograniczony do innej lokalizacji. Wraz z takimi wydaniami jak buty YEEZY marki sportowe (choć powoli) na pewno zaczynają widzieć, że podaż nowych, trendy modeli kicksów stopniowo przewyższa popyt. Tymczasem oferowanie regionalnych wersji popularnych modeli może być taktyką, która utrzyma nadal markę na wysokim poziomie, a jej sneakersy naprawdę pozostaną kolekcjonerskie.


Nie wiemy czy to dobrze czy źle, ale jedno jest pewne: wiele osób mierzy sukces danego modelu (szczególnie powstałego w wyniku nietypowej współpracy) na podstawie tego, za ile jego pary odsprzedają się na rynku wtórnym. Cóż… ceny odsprzedaży butów YEEZY od pewnego czasu wyraźnie spadają z powodu zwiększonej podaży. Mając to na uwadze, wydawać się może teraz, że ktoś w Europie zapłaci więcej za model wyłączny dla Azji i odwrotnie. Ceny odsprzedaży nie mają oczywiście wpływu na wynik finansowy marki adidas (ale czy oby na pewno?), ale utrzymanie linii YEEZY jako obiektu największego pożądania już na pewno tak.

Kasper Rorsted, dyrektor naczelny adidas, podczas niedawnej rozmowy zasygnalizował kierunek, który to nieco zrównoważy wolumeny wypuszczane na potrzeby masowego rynku z ekskluzywnością kicksów powstałych we współpracy z Kanye Westem. Co ciekawe, w tym roku planowali oni wydać ponad 20 wydań modelu Yeezy. Niektóre na szczęście faktycznie były bardzo rzadkie i miały względnie niski, wręcz lokalny poziom nagłośnienia, podczas gdy inne zdecydowanie pojawiały się na ustach i banerach całego świata.

Niestety specjaliści i eksperci znający sneakersowy świat na wylot mocno krytykują zwiększenie podaży produktów cieszących się dużym hypem. Analitycy branży widzą obecnie liczne podobieństwa między tym, co dzieje się z butami YEEZY, a przesyceniem i późniejszym „rozcieńczeniem” fenomenu linii butów Air Jordan Retro.

Otóż sukces ”YEEZY zawsze wynikał między innymi z ich niedoboru. Jasne jest to, że im bardziej ograniczone dane wydanie, tym większa jego wartość. O ile zatem nowe wersje i odsłony kicksów są wydawane w ograniczonych ilościach, ich sprzedaż powinna być niezmiennie wysoka.

Marka Nike również w końcu zrozumiała znaczenie lokalnej sprzedaży wybranych sneakersów. Dla przykładu modele Nike Orange Label są wydawane tylko w sklepach skate ze statusem NIKE SB, tak jak we wczesnych latach tej sportowej marki. Nie wiadomo, czy wszystkie wydania Orange Label nieustannie będą ograniczone, ale sam fakt, że są one dostępne tylko za pośrednictwem niektórych kanałów sprzedaży, nadaje projektowi Orange Label i jego produktom ekskluzywności, teoretycznie zwiększając na nie szum i poszerzając popyt.


Profesor Harvardu Anita Elberse zgadza się z tą strategią i przyznaje, że lokalne wydania mogą sprawić, że produkty staną się znów nieco bardziej ekskluzywne. To zjawisko może też zostać wykorzystane do zacieśnienia więzi pomiędzy niektórymi kolekcjonerami i odbiorcami nowych kolekcji.

W ostatnim czasie pojawiło się zdecydowanie więcej niż kilka lokalnie wypuszczonych sneakersów, takich jak białe buty OFF-WHITE x Nike Air Jordan 1 „White” Virgila Abloha w Europie, złote buty adidas NMD od Pharrella Williamsa wydane w Chinach czy wyłączny dla Berlina projekt butów Nike Air Max 180. Oprócz tego poznaliśmy także wyłączny dla Korei Południowej projekt „Seoul” butów Air Jordan 3, fioletowy UNDEFEATED x Nike Kobe 1, który został wypuszczony tylko w Hongkongu, oraz wyłączne kicksy Nike Air Force 1 x Abloh.

Kolejną zaletą lokalnych, sekwencyjnych premier obuwniczych jest to, że marki mogą uczyć się na tym, co sprzedaje się dobrze, a co nie aż tak dobrze i następnie odpowiednio dostosowywać swoje produkty lub kampanie marketingowe. To bardzo popularny powód, dla którego marki zaczęły coraz częściej unikać globalnych wydań w wielu różnych sektorach.


Koniec końców, przede wszystkim chodzi o zachowanie równowagi. Oczywiście marki chcą promować swoje projekty i najnowsze produkty na całym świecie, aby zmaksymalizować ich sprzedaż, ale zdają sobie również sprawę z tego, że tajemniczość i pożądanie niektórych produktów są napędzane ich niedoborem i rzadkością występowania oraz trudem, jaki trzeba włożyć w ich zdobycie (jak np. nocowanie na ulicy w oczekiwaniu na otwarcie sklepu czy daleka, egzotyczna niemal podróż). Dlatego też sneakersy, które są znane i pożądane dzięki hype’owi, w tym modele adidas YEEZY i inne kicksy z limitowanych edycji muszą być ostrożnie promowane i wypuszczane, stąd właśnie powolne dążenie do regionalizacji ich premier.

Kiedy marki wypuszczają swoje ekskluzywne produkty w danych miastach, z okazji maratonu lub gwiazdorskiego weekendu NBA, to klienci z innych miejscowości czy części świata chcą je mieć jeszcze bardziej i mocniej, ponieważ upamiętniają one jednorazowe wydarzenia i są trudniejsze do zdobycia. Chodzi tu przede wszystkim więc o to, aby zarówno produkty, jak i konsumenci poczuli się wyjątkowo. A czy Tobie udało się kiedyś zdobyć jakieś rzadkie modele kicksów, których niewiele osób mogło mieć? Daj znać w komentarzu!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz