Przyszłość kicksów jest niepewna. Hype wciąż się rozwija,
nowe sylwetki wpadają w coraz szybszym tempie, a wszyscy, począwszy od Wall
Street po lokalnych sneakerheadów, próbują na butach zarobić.
Co dalej?
Jeśli wierzyć Wergiliuszowi Ablohowi, wraz ze „śmiercią
streetwearu”, upadną także kicksy, wraz z nadejściem nowej epoki modowej. I chociaż
jesteśmy pewni, że ani streetwear, ani buty sportowe nie znikną w najbliższym
czasie, idea ponownego zainteresowania stylem vintage jest kusząca, szczególnie
w kontekście sneakersów. Weźmy na przykład odrodzenie linii Nike Dunk. Buty,
które były głównie odkładane w ciągu ostatniej dekady na korzyść retrospekcji modelu
Jordan 1, nagle - dzięki uprzejmości Abloha, a także różnych kolekcjonerów
sneakersów na Instagramie - znów są pożądanymi modelami, a Abloh posuwa się jeszcze
dalej dzięki czemu oryginalne kolory stają się punktem centralnym jego
najnowszej współpracy Off-White x Nike. Albo taki Travis Scott. Ostatnimi czasy
świętował współpracę nad modelem Jordan 1 oraz wyprowadził sneakersy, które są
bezpośrednim hołdem dla modelu Jordan III „Mocha”. To naprawdę niezłe buty w
stylu vintage, które jednak nie interesują wielu obecnych entuzjastów. Gdy
twórcy kicksów nadal spoglądają wstecz, aby posuwać się naprzód, przeoczone
kiedyś sylwetki nieuchronnie znajdą się w centrum uwagi. W tym sensie nastąpi
zmiana tektoniczna, w której wiedza i historia sneakersów będą cenione bardziej
niż boty i hype. Na świeczniku przestaną zaś znajdować się buty, które trzeba
upolować idealnie w dniu premiery. Raczej zainteresujemy się wkrótce tym, gdzie
możesz znaleźć tę parę, o której marzysz - nawet jeśli miała ona premierę wiele
lat przed twoimi narodzinami. Pamiętajmy bowiem, że klasyczne modele kicksów
mogą równie dobrze zdominować nasz sneakersowy świat.
To prawda, zdefiniowanie tego, co można określić jako
„rocznik”, jest samo w sobie bitwą. Zazwyczaj pokolenie - lub około 20 lat -
jest bezpiecznym okresem, epizodem. Ponieważ jednak patrzymy w przyszłość,
potrzebujemy nieco więcej swobody. Na wszelki wypadek zdefiniujmy słowo
„vintage” jako określenie dla każdego sneakersa wydanego przed 2005 rokiem.
Innymi słowy, każda wersja każdego sneakersa wydanego ponad 15 lat temu jest
uczciwa. Dzięki temu prezentujemy tutaj buty, którymi jesteśmy zainspirowani,
zaintrygowani i / lub od których oczekujemy nagłego ponownego pojawienia się i przejęcie
kolejnego etapu w rozmowie ze sneakerheadami.
Oto modele naszych ulubionych butów Nike w stylu vintage, o
których niebawem znów będzie głośno.
Nike Cortez
Model Nike Cortez po raz pierwszy został wydany w 1972 roku
na tamtoroczne igrzyska olimpijskie. Były pierwszym nowoczesnym butem do
biegania. Cortez, zaprojektowany przez współzałożyciela Nike i trenera
olimpijskiego Billa Bowermana, miał dodatkową amortyzację i grube podeszwy, aby
chronić biegaczy długodystansowych przed trudnym terenem. Podczas gdy buty
straciły popularność w ciągu dziesięcioleci, dzięki licznym współpracom i
momentom w popkulturze - dziękuję Forrestowi Gumpowi – stało się tak, że buty
te pozostają niezmiennie aktualne. Chociaż współczesne iteracje obejmują skórę
i zamsz, oryginalny sneakers Nike Cortez składał się z lekkiego nylonu i nieco
bardziej eleganckiej sylwetki, która niestety nie spodobała się publiczności,
która preferowała białą skórzaną parę taką, jaką nosił sam Forrest Gump i
dzięki którym mógł odbyć swój wieloletni maraton.
Chociaż wiele kolaboracji, począwszy od Comme des Garçons do
Fragmentu Hiroshi Fujiwary, podniosło kulturową pozycję tego sneakersa,
odrodzenie oryginalnego projektu bez wątpienia wynika z działań niezłomnego
Kendricka Lamara. Artyści od Eazy-E po Tupaca, będący już kultowymi na rapowej
scenie na Zachodnim Wybrzeżu, regularnie nosili Nike Cortez od późnych lat 80.
- dokładnie wtedy, gdy Lamar dorastał w Compton. Rodowód najwyraźniej nie
został utracony przez rapera, który wybrał właśnie tę sylwetkę, kiedy został zaproszony
do współpracy z Nike. Po wydaniu jego wariacji na temat modelu Cortez - „Kung
Fu Kenny” – ten model kicksów został ponownie rzucony na światło dzienne.
Jednak przy tak bogatej historii popkulturowej, obejmującej niemal wszystko, od
hip-hopu po film, logiczne jest, że ludzie zaczęli polować na oryginalną wersję
tego sneakersa. I chociaż nadal istnieje kilka par z lat 70., to na szczęście
istnieją również klejnoty, które pozostały z późnych lat 80. i są obecnie
niedoceniane – przynajmniej na razie. Jeśli nadchodzi fala sneakersów vintage,
spodziewaj się zatem, że ten model sneakersów się na nią załapie.
Nike Dunk High
Niezależnie od tego, czy klasyczne kicksy w stylu vintage
wystartują masowo, odrodzenie Nike Dunk to coś, czego już się doczekaliśmy. Jest to drugi
najpopularniejszy but, który zadebiutował w 1985 roku - więcej na ten temat
poniżej. Nike Dunk był, podobnie jak wiele butów do koszykówki Nike w latach
80., mieszanką różnych trampek. Pierwotnie naszkicowany przez byłego dyrektora
kreatywnego Nike, Petera Moore'a (tego samego, który zaprojektował buty AirJordan 1), Dunk został pomyślany jako naturalna ewolucja od modelu Air Force 1,
który zadebiutował trzy lata wcześniej. Buty te, wyraźnie przypominające
zarówno projekt Jordan 1, jak i Nike Terminator, wyróżniają się cholewką, która
zawierała subtelne poprawki oraz rodzaj środkowej podeszw, która mieściła się pomiędzy
dwiema wspomnianymi sylwetkami, podczas gdy ostatnia wersja tych kicksów
opierała się na modelu Nike Legend, wówczas najpopularniejszych butach do
koszykówki Nike.
Chociaż zamierzoną nazwą modelu była College Colour High
(która wiązałaby się bezpośrednio z późniejszą kampanią marketingową), but
nieco zbiegł się z 40. rocznicą zawodów „Slum Dunk”, co doprowadziło do zmiany nazwy
modelu w ostatniej chwili - z perspektywy czasu był to wyraźnie mądry wybór. W
oczekiwaniu na premierę buta Nike rozpoczął kultową kampanię „Bądź wierny
swojej szkole”, jedną z najskuteczniejszych (jeśli nieoczekiwanych) reklam w
rodzącej się wówczas marce. Jak sugeruje „College Colour”, Nike Dunk został
zaprojektowany jako buty dla uczelnianych drużyn koszykówki. Pomysł był prosty:
sponsorować zwycięskie drużyny college'owe i dostarczać graczom skoordynowane
kolorystycznie buty sportowe, a następnie sprzedawać te same buty koszykarskie do
odpowiedniego kampusu, aby fani mogli dopasować się do gwiazd sportu ze swojej
szkoły. Zespoły takie jak UNLV, Michigan, St. John's, Arizona, Iowa i Kentucky
otrzymały swoje wersje kicksów o haśle „Be True”. To był wielki sukces.
Buty Nike Dunk skierowane były w stronę fanów koszykówki,
uczelni i sportowców, ale nieco zaskakująco przyciągnęły także uwagę
wschodzącej społeczności skate. Zainteresowało się nimi ponadto wiele najbardziej
znanych postaci subkultury, od Z-Boys po Marka Gonzalesa. Nosili je niemal
wszyscy. Oprócz skate'ów i społeczności hip-hopowej i sportowej, w butach Nike
Dunk zakochali się również miłośnicy street wearu - głównie z powodu
regionalnych wyłączności. Ta strategia doprowadziła do boomu modelu Dunk,
ściśle związanego z turystyką sneakersową. Wraz z powstaniem forów o sneakersach,
takich jak NikeTalk, narodziła się pierwsza era sneakerheadów, z których wiele
koncentrowało się głównie na butach Nike Dunk. Pomimo swej znakomitej historii,
buty te i tak straciły popularność pod koniec 2000 roku. Gdy w rozmowie ze
sneakerheadami dominują retrospekcje Jordan i Nike SB, buty Nike Dunk stały się
tak powściągliwe, że Nike prawie całkowicie przestało tworzyć ich nowe wersje.
Nagle jednak nastąpiła zmiana.
W ciągu ostatnich czterech lat wczesne modele Dunk nagle
zaczęły zyskiwać na popularności. Niezależnie od tego, czy było to spowodowane
ponownym wydaniem z 2015 roku, aby uczcić 30. rocznicę powstania buta, czy po
prostu dlatego, że Virgil Abloh zaczął je nosić. Model Nike Dunk zaczął dominować
w rozmowach o stylu vintage, a mężczyźni szukali konkretnych modeli vintage, a
w szczególności japońskich wersji na wyłączność. Co ciekawe, oryginalna wersja
Nike Dunk High „Michigan” i „Celtic” sprzedawana jest teraz za prawie 500 dolarów,
a Abloh wybiera kolejne kolory dla swojego najnowszego projektu Off-White x
Nike sneakers – również w wersji Dunk! Jeśli zatem jest jakiś powód, dla
którego sneakerheadzi zaczynają przeglądać archiwum sneakersów, to jest to
właśnie model Nike Dunk.
Nike Blazer
Niezmiennie popularne od czasu debiutu w 1973 roku, buty Nike
Blazer zawsze były szanowanym - choć nieco niedocenianym - sneakersem. Są to
jedne z pierwszych prawdziwych kicksów Nike. Wyróżnia je skórzana cholewka,
siatkowy nylonowy język i wulkanizowana gumowa podeszwa, które były (przynajmniej
w 1973 roku) mocno rewolucyjne. W tamtym momencie trampki te były niszowym modelem
na rynku, zaprojektowanym głównie z myślą o lekkiej atletyce i nie szanowanym
jako innowacyjny, przekraczający granice przemysł. Współzałożyciel Nike, Bill
Bowerman, zmienił to wszystko. Choć kicksy te zostały nazwane na cześć lokalnej
drużyny koszykówki Nike (Portland Trail Blazers), pojawił się zawodnik z
zupełnie innej drużyny NBA, który doprowadził ten but do międzynarodowej sławy
i uznania: był to George „The Iceman” Gervin.
W 73 roku Gervin opuścił markę adidas dla marki Nike, na
rzecz bardziej lukratywnego kontraktu i doskonalszej technologii Nike. Jako
pierwszy zawodnik, który nosił marynarkę, Gervin otrzymał jedne z pierwszych kicksów
stworzonych dla ekskluzywnych zawodników. Dzięki temu mógł nosić swój przydomek
„Iceman” na pięcie zamiast znaku „NIKE”. Dzięki temu Gervin pomógł
przekształcić neutralny model Blazer w silną, niemal osobną markę i to już
wkrótce po wprowadzeniu Blazera na rynek. Niewiele później marka Nike zaczęła
badać technologię AIR, a w ciągu kilku krótkich lat model Blazer - jeśli przynajmniej
chodzi o koszykówkę - stał się przestarzały. Co ciekawe, Nike obróciło swoją
strategię marketingową, a but, który był stosunkowo tani w produkcji, stał się
jednym z pierwszych modeli „lifestyle” firmy oraz tanią alternatywą dla
bardziej technicznych sylwetek.
Dla Blazera nowa kategoryzacja była błogosławieństwem w historii.
Jeśli chodzi o koszykówkę buty stały się nieaktualne, ale stały się ulubionym i
niedrogim hitem wśród społeczności skate. Podczas gdy mocna skóra i
wulkanizowana podeszwa nie były już przydatne na boisku, na twardym drewnie, to
ich wytrzymałość i przyczepność, które zapewniały, nie zostały zapomniane przez
społeczność skate. To wczesne skojarzenie z kulturą skate'ową dało butowi Blazer
drugie życie oraz stał się on częścią kanonu kultury ulicznej. W ciągu kilku
ostatnich dziesięcioleci subtelne poprawki projektowe i współpraca z innymi
brandami, od Futury po Supreme, przekształciły model Nike Blazer w kultowy
klasyk.
Do 2019 roku, między iteracją Nike SB a nowoczesną wersją
ogólnego wydania, korzenie Blazera zostały prawie całkowicie zapomniane. Nowe
spojrzenie na te sneakersy – wersja nike Blazer 77 Vintage, próbowała odzyskać
oryginalnego ducha modelu. Nowa odsłona, po raz pierwszy zapoczątkowana we
współpracy z mediolańskim butikiem i dystrybutorem Slam Jam, miała tradycyjną
białą skórzaną cholewkę z wulkanizowaną gumową podeszwą i odwrócony Swoosh. Na
początku, również dzięki kolejnym wydaniom, but ten ponownie stał się hitem,
natychmiast pożądanym przez zbieraczy sneakersów i rywalizował nawet o tytuł
jednego z najlepszych butów roku. Biorąc pod uwagę popularność „stylu vintage”,
logiczne jest, że faktyczne, oryginalne Blazery powrócą. Zacznij polować już
teraz – już bowiem są trudne do zdobycia.
Nike Air Ship
Kariera Michaela Jordana - i wzrost marki Jordan Brand –
zostały opowiedziane i powtórzone tyle razy i pod tyloma względami, że prawda
leżąca u podstaw legendarnej oferty Nike dla Jordana jest teraz tak samo mitem,
jak legendą. Chociaż jakikolwiek poważny sneakerhead twierdzi, że może od ręki
wyrecytować dokładną historię „zbanowanego” modelu Jordan 1, to z pewnością nie
wiedziałby, że nie był to nawet pierwszy sneakers, który Jordan nosił na boisku
- w rzeczywistości technicznie nie był to nawet but, który został zakazany. Ten
zaszczyt należy do modelu Nike Air Ship. Do czasu, gdy nowoczesna wersja tego buta
została niedawno odsłonięta za pośrednictwem konta na Instagramie Horishi
Fujiwary, wielu sneakerheadów nigdy nawet nie słyszało o projekcie Air Ship.
Wydany w 1984 roku, czyli rok przed Air Jordan 1 - model Air Ship został uznany
za kolejny wielki model kicksów Nike. Potem wszystko się zmieniło, kiedy tylko Jordan
podpisał umowę z Nike. Po zaangażowaniu Jordana w działalność Nike, firma
natychmiast zaczęła opracowywać coś, co byłoby pierwszym sygnowanym przez
Jordana butem sportowym. Tak powstała linia Air Jordan. Niestety projekt nie
był gotowy do gry Jordana w 1984 roku. Desperacko szukając alternatywy, marka Nike
zdecydowała się ubrać Jordana w model Nike Air Ship, ale nieco zmodyfikowany. W
ten sposób powstała wersja pasująca do jego stroju drużynowego Chicago Bulls.
Będący projektem legendarnego projektanta Nike Bruce'a
Kilgore'a (odpowiedzialnego również za Air Force 1) i Petera Moore'a, model Air
Ship był - podobnie jak Dunk - kontynuacją linii Air Force 1. Oryginalny model
Air Ship, pozbawiony kultowego paska Air Force 1 i dodatkowej warstwy
wierzchniej ze skóry z przodu, miał służyć jako podstawa nowej generacji butów
Nike. Pierwotnie dostępny w wielu wersjach kolorystycznych, najbardziej rozsławił
się tą kolorystyką, które nosił Jordan. Była to biało-czerwona kolorystyka oraz
osławiona czerwono-czarna kolorystyka, która jako jedyna została faktycznie
„zbanowana” przez ligę NBA.
Narodzony w marcu 1984 roku sneakers Jordana był w końcu
gotowy, a po jego wielkiej odsłonie za modelem Nike Air Ship już nikt nigdy się
nie obejrzał. Wraz z wydaniem Dunk zaledwie kilka miesięcy później Nike
odsunęło model Air Ship na korzyść nowszych modeli, a zaledwie rok po premierze
marka zaprzestała całkowicie produkcji butów Air Ship.
Kultowy - choć zapomniany - model Air Ship nigdy nie
otrzymał należnego mu uznania. Był to bez wątpienia wynik tego, co zdaniem Nike
byłoby niepotrzebną konkurencją i sprzedażą kanibalizującą.
Teraz, po byciu w cieniu przez ponad trzy dekady, marka
wyraźnie nie widzi już tego ryzyka czy problemu.
Najwyraźniej marka Jordan widzi, że przez te wszystkie lata fani
bardziej niż kiedykolwiek spoglądają wstecz na historię marki, a czerpanie z
klasycznych sylwetek jest mądrym posunięciem marketingowym. Z naszego punktu
widzenia, jeśli buty te zostaną wskrzeszone i przygotowane na ponowne wydanie, to
tak jak w przypadku innych tenisówek Nike, ich oryginalne pary będą zyskiwać na
wartości. Jeśli więc znajdziesz parę butów Nike Air Ship z roku 1984, kup je
już teraz. Na pewno nie pożałujesz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz